

Spis treści
ToggleGdy dziecko doświadcza omdlenia na WF, rodzice chcą wiedzieć, jak bezpiecznie kontynuować aktywność i kiedy martwić się o serce. Skupiam się na sytuacjach związanych z wysiłkiem fizycznym, takich jak bieg, gry zespołowe lub nagłe osłabienie tuż po zatrzymaniu ruchu. Wyjaśniam, że większość omdleń po wysiłku ma łagodny charakter odruchowy, lecz zasłabnięcie podczas treningu w trakcie maksymalnego wysiłku wymaga zawsze uważnej oceny. Wspólnie z nauczycielem można ustalić zasady bezpieczeństwa dostosowane do dziecka i rodzaju zajęć, aby ograniczyć sytuacje sprzyjające spadkowi ciśnienia. Podkreślam, że dzieci zwykle mogą uprawiać sport, jeśli znają wczesne sygnały osłabienia i przerwą wysiłek, gdy pojawiają się zawroty głowy. Bezpieczna aktywność sportowa polega na szybkim siadaniu lub kucaniu, odpowiednim nawodnieniu i unikaniu długiego stania po intensywnym biegu. Nie opisuję tu szczegółowej diagnostyki ani decyzji, kiedy jechać na SOR, bo to omawiam w innych artykułach tego cyklu. Ten tekst daje praktyczny plan, jak dbać o bezpieczeństwo ruchu bez rezygnowania z wysiłku.
Aktualne dane (2020–2025): badania w medycynie sportowej i wytyczne kardiologii dziecięcej podkreślają, że omdlenie w trakcie maksymalnego wysiłku wymaga zawsze wykluczenia choroby serca, natomiast większość omdleń po wysiłku ma łagodny charakter odruchowy i dobrze reaguje na modyfikację stylu życia.[1][2]
Omdlenie w szczycie wysiłku traktujemy inaczej niż krótkie zasłabnięcie po zakończonym biegu czy meczu. Dla rodzica to często to samo „mdlenie na WF”, ale dla lekarza znaczenie ma dokładny moment, w którym dziecko traci przytomność.[1][2]
Badania ze sportu młodzieżowego pokazują, że omdlenie w czasie intensywnego wysiłku, na przykład w trakcie sprinterskiego biegu, częściej wiąże się z chorobą serca niż epizod, który pojawia się już po zatrzymaniu, gdy dziecko stoi w kolejce po wodę albo nagle się zatrzymuje.[1] Omdlenie „na szczycie wysiłku” budzi większą czujność, bo w tle mogą stać zaburzenia rytmu lub wady serca. Z kolei omdlenie po biegu często łączy się z odwodnieniem, nagłym zatrzymaniem ruchu lub tym, że dziecko wyszło na WF bez śniadania.[2]
Rodzice często pytają wprost: „dlaczego dziecko mdleje po biegu na treningu, skoro lekarz mówi, że serce jest zdrowe?”. Wytyczne podkreślają, że po wykluczeniu poważnej choroby serca większość takich epizodów ma charakter odruchowy, czyli wynika z połączenia zmęczenia, przegrzania, odwodnienia i gwałtownej zmiany pozycji.[2] W praktyce oznacza to, że inaczej opisujemy profilaktykę omdlenia w trakcie wysiłku, a inaczej profilaktykę zasłabnięcia po zakończonym biegu.
Ważne są też objawy poprzedzające. Jeżeli w trakcie biegu pojawiają się mroczki przed oczami, uczucie gorąca, narastająca słabość lub szum w uszach, dziecko powinno przerwać aktywność, usiąść lub położyć się i napić się wody. Gdy do omdlenia dochodzi nagle, bez żadnych objawów przepowiadających i dokładnie w środku maksymalnego wysiłku, łatwiej myśleć o przyczynie sercowej i szybciej kierujemy dziecko na pilną diagnostykę.[1][2] To właśnie ten podział pomaga odpowiedzieć na codzienne pytanie rodziców: jak zapobiec zasłabnięciu dziecka na WF i jednocześnie nie zniechęcić go do ruchu.
Jeśli chcesz najpierw poznać podstawowe typy omdleń u dzieci i ich częstość, warto zacząć od przewodnika pierwszej oceny omdleń w domu. „Omdlenia u dzieci: kompletny przewodnik dla rodziców w domu”.
Po omdleniu na WF lub treningu pierwsze pytania dotyczą czasu i sytuacji: pytam, czy objawy pojawiły się jeszcze podczas biegu, w trakcie ćwiczenia, czy dopiero po zatrzymaniu, na przykład w kolejce po wodę albo w szatni.[2] Proszę dziecko, aby opisało objawy poprzedzające: czy były mroczki przed oczami, zawroty głowy, uczucie gorąca, nudności, osłabienie nóg, czy raczej niczego wcześniej nie czuło.
Kolejna grupa pytań dotyczy oddechu i serca: pytam o bóle w klatce piersiowej, duszność, kołatania serca lub uczucie „przeskakiwania” serca przed utratą przytomności.[2] Chcę też wiedzieć, jak szybko dziecko odzyskało pełną świadomość, czy po przebudzeniu wiedziało, gdzie jest, czy pamiętało cały trening i czy pojawił się silny ból głowy. Na koniec pytam, czy dziecko jadło śniadanie, ile wody wypiło przed WF i czy sala była duszna i gorąca. Odpowiedzi na te pytania pozwalają odróżnić łagodne omdlenie odruchowe, wiążące się na przykład z przegrzaniem w dusznej sali gimnastycznej, od sytuacji, w których musimy szybciej myśleć o chorobie serca i kierować na badania.
Najczęstsze przyczyny omdleń w wieku szkolnym omawiam szczegółowo w tekście „Omdlenia u dzieci: najczęstsze przyczyny w wieku szkolnym”.
Nawodnienie, lekki posiłek i krótkie przerwy między ćwiczeniami to najprostszy sposób, aby zmniejszyć ryzyko zasłabnięcia na WF.[3] Dla wielu dzieci z tendencją do omdleń pytanie „co zrobić, żeby nie zemdleć na WF” sprowadza się właśnie do tego, ile piją, co jedzą i czy mają czas na złapanie oddechu.
Dziecko nie powinno wychodzić na intensywny WF zupełnie na czczo. W praktyce dobrze, gdy na 1–2 godziny przed lekcją zje lekki posiłek zawierający węglowodany złożone, na przykład kanapkę, owsiankę lub banana z jogurtem.[3] Rodzice często pytają, co dać dziecku do jedzenia przed WF, żeby uniknąć zasłabnięcia – odpowiedź brzmi: coś lekkiego, co nie obciąża żołądka, ale dostarcza energii. Tuż przed lekcją lepiej unikać ciężkich, tłustych dań, które mogą nasilać nudności podczas wysiłku.
Nawodnienie jest równie ważne jak posiłek. W ciągu dnia dziecko powinno popijać wodę małymi łykami, a przed treningiem czy WF wypić dodatkową porcję, na przykład szklankę wody około 30–60 minut przed zajęciami.[3] Rodzice pytają, ile wody powinno wypić dziecko przed treningiem. Można przyjąć prostą zasadę: butelka 0,5 l w plecaku na całą szkolną część dnia i tak zaplanowane przerwy, aby dziecko miało realną możliwość sięgnięcia po wodę. W dusznej, gorącej sali gimnastycznej przerwy na picie i wietrzenie sali są jednym z najprostszych sposobów, by unikać omdleń u młodych sportowców.
Ważne są też przerwy w samych ćwiczeniach. Dziecko powinno mieć możliwość zatrzymania się, gdy czuje narastającą słabość, mroczki przed oczami lub nudności, i na chwilę usiąść przy ścianie czy ławce. Warto ustalić z nauczycielem, że takie krótkie przerwy są elementem profilaktyki, a nie „lenistwem”. Dzięki temu dziecko uczy się, kiedy przerwać ćwiczenia na WF, aby nie doprowadzić do pełnego omdlenia.
Długoterminowe rokowanie i kontrolę omdleń odruchowych opisuję w tekście „Omdlenia u dzieci: nawroty, rokowanie i długoterminowa kontrola”.
Poniższa tabela pokazuje proste zasady dotyczące picia i jedzenia przed aktywnością, tak aby ograniczyć ryzyko zasłabnięcia u dziecka.[3] Można ją potraktować jako plan do omówienia z dzieckiem, nauczycielem i trenerem.
Tabela 1. Przykładowe zasady nawodnienia i posiłków przed WF i treningiem.[3]
| Co zaplanować przed WF/treningiem | Dlaczego to zmniejsza ryzyko omdlenia | Na co uważać |
|---|---|---|
| Szklanka wody (ok. 150–250 ml) 30–60 min przed WF | Poprawia nawodnienie, zmniejsza ryzyko spadku ciśnienia podczas wysiłku | Nie zmuszać do picia „na raz”, szczególnie przy dużym stresie |
| Butelka wody 0,5 l w plecaku na cały dzień szkolny | Umożliwia regularne popijanie wody między lekcjami i na przerwach | Przypomnieć dziecku, aby piło częściej w upalne dni i w dusznej sali |
| Lekki posiłek 1–2 h przed WF (kanapka, owsianka, banan) | Zapewnia stały dopływ energii, zapobiega gwałtownym spadkom glukozy | Unikać bardzo słodkich napojów i ciężkich, tłustych potraw przed wysiłkiem |
| Unikanie wyjścia na WF zupełnie na czczo | Zmniejsza ryzyko zawrotów głowy i nudności na początku zajęć | Dziecko z brakiem apetytu może zjeść choć małą porcję, np. banana |
| Krótka przerwa na picie w połowie intensywnej lekcji | Pozwala wyrównać tętno, uzupełnić płyny i wychwycić wczesne objawy osłabienia | Nie skracać przerw przy dzieciach z tendencją do omdleń |
Stopniowanie wysiłku po omdleniu pomaga dziecku bezpiecznie wrócić na WF i treningi. Zamiast zakazu sportu lepiej zaplanować kilka etapów aktywności, obserwować objawy i dopiero potem wracać do pełnego obciążenia.[1][3]
W praktyce pierwsze dni po omdleniu najczęściej przeznaczamy na spokojniejszą aktywność: wolniejszą rozgrzewkę, ćwiczenia bez biegania „na maksa”, brak udziału w najbardziej wyczerpujących fragmentach lekcji. Gdy dziecko dobrze toleruje taki poziom wysiłku, nie zgłasza zawrotów głowy, mroczków przed oczami ani kołatania serca, można stopniowo zwiększać intensywność ćwiczeń.[3]
Ostatecznym etapem jest pełny powrót do treningów i zawodów, ale dopiero wtedy, gdy dziecko przejdzie przez wcześniejsze etapy bez nowych epizodów zasłabnięcia. Jeżeli epizody powtarzają się przez dłuższy czas, warto przeczytać też o nawrotach omdleń i długoterminowej kontroli objawów w codziennym życiu.
Rodzice często pytają, jak stopniować wysiłek po omdleniu na WF i kiedy dziecko „spełnia warunki”, aby znów startować w zawodach. Wytyczne i przeglądy podkreślają, że w centrum uwagi jest samopoczucie dziecka i wynik podstawowej diagnostyki: prawidłowe EKG i badanie fizykalne ułatwiają planowanie powrotu do ruchu.[2][3]
Zamiast sztywnego zakazu lepiej opisać nauczycielowi WF oraz trenerowi, które aktywności są na początek bezpieczne, a które na razie należy ograniczyć.
Rozmowa z nauczycielem WF powinna być konkretna i spokojna. Warto zacząć od krótkiego opisu sytuacji:
„dziecko miało omdlenie po biegu, kardiolog zalecił stopniowy powrót do aktywności, ale nie całkowite zwolnienie z WF”.
Następnie można zaproponować proste zasady: możliwość ćwiczenia bliżej ściany lub ławki, aby w razie narastającej słabości dziecko mogło szybko usiąść, przerwy na picie wody oraz prawo do zgłoszenia, że musi na chwilę przerwać ćwiczenia.[3]
Pomocne bywa też sformułowanie dla nauczyciela:
„nie chodzi o to, żeby córka/syn siedziała cały czas, tylko żeby mogła przerwać bieg, gdy czuje mroczki przed oczami lub silne osłabienie”.
Wspólnie można ustalić, że po kilku tygodniach bez objawów dziecko spróbuje wrócić do pełnego wysiłku.
Taka rozmowa daje nauczycielowi jasny plan działania, a rodzicom poczucie, że ktoś w szkole realnie czuwa nad bezpieczeństwem ich dziecka.
Etapowy plan pomaga odpowiedzieć na pytanie, jakie warunki musi spełnić dziecko, aby wrócić do pełnego treningu. Poniższa tabela to przykład, który można dostosować do konkretnego dziecka po uzgodnieniu z lekarzem, nauczycielem WF i trenerem.[1][3]
Tabela 2. Etapy bezpiecznego powrotu do aktywności sportowej po omdleniu.[1][3]
| Etap aktywności | Przykładowe ćwiczenia | Warunki przejścia do kolejnego etapu |
|---|---|---|
| Etap 1 – odpoczynek i lekka aktywność codzienna | Spokojny spacer, łagodne ćwiczenia rozciągające w domu | Brak nowych omdleń, brak zawrotów głowy i mroczków przy codziennych czynnościach przez kilka dni |
| Etap 2 – lekka aktywność na WF | Rozgrzewka, marsz, lekkie ćwiczenia z piłką, bez sprintów i skoków | Dobra tolerancja lekcji WF, brak kołatania serca i nudności w trakcie zajęć przez co najmniej tydzień |
| Etap 3 – pełna aktywność na WF | Udział w całej lekcji, ale bez startu w zawodach | Brak objawów przepowiadających omdlenie przy pełnej lekcji WF |
| Etap 4 – powrót do treningów i zawodów | Pełny trening w klubie, udział w zawodach | Prawidłowe podstawowe badania, brak omdleń i dolegliwości w czasie WF i lżejszych treningów przez kilka tygodni |
Takie stopniowanie daje dziecku czas na odzyskanie pewności siebie, a rodzicom i trenerowi jasny schemat, jak bezpiecznie wracać do kolejnych poziomów aktywności po omdleniu.
Więcej na temat omdleń u kilkunastoletnich dzieci w artykule Objawy przed omdleniem u nastolatków – spokojny przewodnik
Omdlenie w trakcie maksymalnego wysiłku traktujemy jak sygnał ostrzegawczy, nawet jeśli dziecko szybko wróciło do pełnej świadomości.[1][2] Szczególnie czujni jesteśmy wtedy, gdy utracie przytomności towarzyszy ból w klatce piersiowej, kołatanie serca, duszność albo dodatni wywiad rodzinny nagłych zgonów w młodym wieku.
Pilnej diagnostyki kardiologicznej wymaga sytuacja, gdy omdlenie wystąpiło na szczycie wysiłku, na przykład w połowie sprintu, a nie dopiero po zatrzymaniu.[1]
Dodatkowym sygnałem jest utrata przytomności w pozycji leżącej lub w wodzie podczas pływania.
Wytyczne i przeglądy podkreślają, że omdlenia powiązane z bólem w klatce piersiowej, uczuciem „łomotania” serca lub obecnością w rodzinie osób, które zmarły nagle przed 40. rokiem życia, powinny zawsze prowadzić do pilnej konsultacji kardiologicznej.[2]
W praktyce rodzic powinien zgłosić się jak najszybciej do lekarza, gdy omdlenie w czasie wysiłku było pierwszym objawem, dziecko miało wyraźne dolegliwości w klatce piersiowej lub doszło do utraty przytomności bez wcześniejszych objawów przepowiadających.
Zawsze niepokoi też sytuacja, gdy omdlenia pojawiają się wielokrotnie przy podobnym obciążeniu, na przykład podczas biegów na zawodach lub intensywnych treningów, mimo prawidłowego nawodnienia i posiłku.[1][2]
U młodego sportowca po omdleniu podstawą jest rozmowa z dzieckiem i rodzicami, dokładne badanie fizykalne, spoczynkowe EKG oraz pomiar ciśnienia tętniczego.[2]
Na tej podstawie lekarz ocenia, czy potrzebne są dalsze badania kardiologiczne. Jeśli w wywiadzie pojawia się omdlenie w trakcie wysiłku, bóle w klatce piersiowej lub dodatni wywiad rodzinny, częściej zlecamy echo serca, Holter EKG lub test wysiłkowy.
Celem badań jest sprawdzenie, czy serce ma prawidłową budowę i czynność oraz czy podczas wysiłku nie pojawiają się groźne zaburzenia rytmu.[2]
W wielu przypadkach, gdy EKG i echo serca są prawidłowe, a omdlenie wystąpiło po zakończeniu biegu, dalsza diagnostyka może być ograniczona do obserwacji i modyfikacji stylu życia.
Dzięki temu dziecko nie jest narażone na zbędne badania, ale jednocześnie nie przeoczamy chorób, które mogą zwiększać ryzyko nagłego zgonu podczas sportu.
Kiedy omdlenie wymaga pilnej oceny na SOR, wyjaśniam w artykule „Omdlenia u dzieci: kiedy jechać na SOR, a kiedy do pediatry”.
Do mojego gabinetu zgłosiła się rodzina z nastolatkiem po zasłabnięciu na zawodach sportowych. Rodzice nastolatka opowiadali:
„Syn zemdlał po biegu na zawodach, trener mówi, że to ze zmęczenia, a ja boję się go znowu puścić na trening”.
Taki opis dobrze oddaje dylemat wielu rodzin po pierwszym omdleniu na WF.
W tym przypadku do zasłabnięcia doszło już po zakończeniu sprintu, gdy chłopiec zatrzymał się i stanął w dusznej hali.[3]
Chłopiec zgłaszał narastającą słabość, mroczki przed oczami i uczucie gorąca, ale nie pamiętał bólu w klatce piersiowej ani kołatania serca.
Badanie przedmiotowe, EKG i echo serca były prawidłowe, a w wywiadzie nie było nagłych zgonów w rodzinie.
Dokładne pytania ujawniły, że tego dnia wyszedł z domu bez śniadania, wypił bardzo mało wody, a zawody odbywały się w gorącej, słabo wietrzonej hali.
Po omdleniu szybko odzyskał pełną świadomość i nie był długo splątany.
Taki przebieg pasował do łagodnego omdlenia odruchowego po wysiłku, na które nałożyły się odwodnienie, głód i przegrzanie.[3]
Zamiast całkowitego zakazu sportu ułożyliśmy z rodziną plan dotyczący posiłków przed zawodami, nawodnienia, długości rozgrzewki oraz zasad przerywania biegu przy pierwszych objawach osłabienia.
Dzięki temu chłopiec mógł wrócić do biegania, a rodzice czuli, że sporty nie zwiększają niepotrzebnie ryzyka dla jego zdrowia.
Zaproponowałem zmianę planu treningów tak, aby ograniczyć ryzyko powtórnego omdlenia, ale nie zabierać dziecku ulubionej aktywności.[3]
Ustaliliśmy obowiązkowe lekkie śniadanie w dniu zawodów lub intensywnego treningu, dodatkową szklankę wody przed biegiem oraz butelkę wody dostępną na miejscu.
Rozgrzewka została wydłużona, aby organizm miał czas na stopniowe wejście na wyższe tempo.
Zaproponowałem też, że w pierwszych tygodniach po omdleniu chłopiec nie będzie biegał wszystkich odcinków „na maksa”, tylko część dystansu pokona w lżejszym tempie.
Dostał jasne prawo przerwania biegu, gdy poczuje mroczki przed oczami, silne osłabienie lub nudności.
Po kilku tygodniach bez nowych objawów stopniowo wrócił do pełnych treningów i startów, co pokazało, że dobre planowanie pozwala połączyć bezpieczeństwo z radością ze sportu.
Jedno typowe omdlenie po wysiłku, u zdrowego dziecka z prawidłowym badaniem lekarskim i EKG, zwykle nie jest powodem do trwałego wycofania z WF i sportu.[2][3] W takiej sytuacji częściej wprowadzamy zmiany w stylu życia: regularne posiłki, lepsze nawodnienie, unikanie przegrzania i stopniowanie wysiłku. Ważne, aby lekarz ocenił, czy przebieg omdlenia nie wskazuje na ryzyko choroby serca. Jeśli badania wypadają prawidłowo, powrót do ruchu jest możliwy, ale powinien odbywać się etapami, z obserwacją objawów podczas kolejnych lekcji WF i treningów.
Nauczyciel WF powinien wiedzieć, że dziecko może potrzebować krótkiej przerwy przy pierwszych objawach osłabienia, mroczków przed oczami czy nudności. Warto ustalić, że ma dostęp do wody, może ćwiczyć bliżej ściany lub ławki i ma prawo na chwilę usiąść, zamiast kontynuować bieg „za wszelką cenę”.[3] Dobrze, gdy nauczyciel wie, po jakim czasie dziecko może wracać do pełnego wysiłku i jakie objawy wymagają przerwania ćwiczeń. Jasne zasady zmniejszają lęk rodziców, a nauczycielowi ułatwiają podjęcie decyzji na sali gimnastycznej.
Dziecko z rozpoznanymi omdleniami odruchowymi, prawidłowym EKG i echo serca zwykle może nadal uczestniczyć w zawodach, jeśli lekarz nie stwierdził przeciwwskazań.[1][2] Warunkiem jest stosowanie prostych zasad profilaktyki: odpowiednie nawodnienie, lekki posiłek przed startem, unikanie przegrzania oraz przerwanie biegu przy pierwszych objawach osłabienia. U części dzieci wprowadzamy etapowy powrót do rywalizacji, zaczynając od krótszych dystansów lub mniejszej intensywności. Ostateczną decyzję co do udziału w zawodach podejmuje lekarz prowadzący, który zna historię omdleń i wyniki badań.
W takiej sytuacji warto spokojnie, ale stanowczo przedstawić trenerowi opis zdarzenia oraz zalecenia lekarza. Można powiedzieć: „wiemy, że syn się zmęczył, ale lekarz poprosił o stopniowy powrót do wysiłku i przerwy przy pierwszych objawach osłabienia”.[3] Dobrze jest poprosić o krótkie spotkanie lub rozmowę telefoniczną, zamiast omawiać wszystko w biegu po treningu. Jeśli trener nadal bagatelizuje problem, można poprosić lekarza o krótką pisemną informację lub rozważyć zmianę grupy treningowej. Najważniejsze jest bezpieczeństwo dziecka, a nie wynik sportowy.
Konsultacja kardiologiczna jest konieczna, gdy omdlenie wystąpiło w trakcie intensywnego wysiłku, towarzyszył mu ból w klatce piersiowej, kołatanie serca, duszność lub gdy w rodzinie były nagłe zgony w młodym wieku.[1][2] Wymaga jej także sytuacja, gdy omdlenia powtarzają się mimo odpowiedniego nawodnienia i posiłków albo pojawiają się również w spoczynku, na przykład w nocy. Kardiolog oceni, czy potrzebne są badania takie jak echo serca, Holter EKG lub test wysiłkowy. Dopiero na tej podstawie można bezpiecznie zaplanować powrót do treningów i ewentualnych zawodów.
Bezpieczne zmęczenie po wysiłku to uczucie „zadyszki” i szybszego bicia serca, które szybko ustępują po zatrzymaniu się i kilku minutach odpoczynku. Objawy przepowiadające omdlenie to najczęściej mroczki przed oczami, zawroty głowy, nagła słabość nóg, uczucie gorąca lub nudności.[3] Dziecko może mówić, że „robi mu się ciemno przed oczami” albo „wszystko szumi w uszach”. Jeśli takie objawy pojawiają się, dziecko powinno natychmiast przerwać wysiłek, usiąść lub położyć się i poprosić o wodę. Warto zachęcać, aby mówiło o tych sygnałach głośno, a nie „zaciskało zęby” i biegło dalej.
Profilaktyka omdleń w sporcie i na WF nie polega na rezygnacji z aktywności, ale na jej rozsądnym planowaniu. Dziecko zazwyczaj może dalej trenować, jeśli zna sygnały ostrzegawcze i potrafi przerwać wysiłek przy pierwszych objawach osłabienia. Regularne nawodnienie, lekki posiłek przed zajęciami oraz stopniowanie obciążenia zmniejszają ryzyko zasłabnięcia zarówno w szkole, jak i na treningach.
Omdlenie w trakcie wysiłku wymaga natomiast pilnej konsultacji kardiologicznej i wykonania podstawowych badań, takich jak EKG i echo serca.[1][2] Większość dzieci z łagodnymi omdleniami odruchowymi wraca do pełnej aktywności, gdy wspólnie z nauczycielem, trenerem i rodzicami ustalimy bezpieczne zasady. Dzięki temu ruch nadal daje satysfakcję, a jednocześnie nie naraża dziecka na niepotrzebne ryzyko.
Michał Brożyna – lekarz pediatra i kardiolog dziecięcy z wieloletnim doświadczeniem w diagnostyce omdleń, zaburzeń rytmu serca i problemów kardiologicznych u dzieci i młodzieży. Prowadzi prywatną praktykę pediatryczno-kardiologiczną w Olsztynie, gdzie na co dzień ocenia omdlenia zarówno u dzieci aktywnych sportowo, jak i tych, które trafiają na konsultację po jednorazowym epizodzie zasłabnięcia.
W swojej pracy łączy praktyczne podejście z aktualnymi wytycznymi i badaniami naukowymi, pomagając rodzicom zrozumieć, kiedy omdlenia są częścią dojrzewania układu krążenia, a kiedy wymagają pilnej diagnostyki. Jego celem jest bezpieczny powrót dziecka do ruchu bez zbędnych ograniczeń i niepokoju.